Green Deer, Zakopane
11 wskazówek, jak zorganizować wyjazd na krokusy
arrival
departure

11 wskazówek, jak zorganizować wyjazd na krokusy

  1. Main page
  2. blog
  3. 11 tips on how to organize a crocus trip

Jak zorganizować wyjazd na krokusy i nie zwariować w kolejkach i korkach? Gdzie szukać fioletowych kwietnych dywanów i spokoju? Podpowiadamy, jak zorganizować krokusowy czas w Zakopanem, nie marnując ani minuty.

Co warto wiedzieć?

Szafran spiski, lub krokus spiski (Crocus scepusiensis), to jedyny gatunek krokusa występujący dziko w Polsce. W Tatrach zwiastun nieuchronnie nadchodzącej wiosny i… tłumów turystów, którzy każdego roku z niecierpliwością czekają na wiadomość, że „krokusy już są!”. Podpowiadamy gdzie ich szukać i jak ich nie zadeptać.

Krokusy należą do rodziny kosaćcowatych. W Polsce można spotkać dziko rosnące tylko krokusy spiskie. W naturze występują w Karpatach Zachodnich: najliczniej w Tatrach i w paśmie Gubałowskim, ale także na Pilsku, Wielkiej Raczy, w Gorcach, Beskidzie Wyspowym i Małym.  Można je też spotkać w okolicach Bochni, Brzeska, a nawet – w Kotlinie Sandomierskiej.

Krokusy to byliny, mające duże, 6-płatkowe kwiaty. Te spiskie są fioletowo-liliowe. Kielich szafranu spiskiego wyrasta bezpośrednio z ziemi, a zalążnia jest ukryta w glebie.

 

Jak dobrze zorganizować wyjazd „na krokusy”? Mamy dla Was 11 złotych, choć w tym wypadku bardziej fioletowych, rad, jak zobaczyć krokusy i nie zwariować w korkach i kolejkach.

 

1. Gdzie na Krokusy?

Wiadomo – w Tatry! To tu krokusów jest najwięcej i to w Tatrach tworzą spektakularne fioletowe dywany. Najwięcej, oczywiście, można zobaczyć w Dolinie Chochołowskiej i na Kalatówkach, ale krokusy licznie występują także w całym paśmie Gubałówki. Skupiska krokusów można podziwiać też w Dolinie Kościeliskiej, na polanie Kopieniec, przy Drodze pod Reglami, w Zakopanem na Toporowej Cyrhli, w Kościelisku, Witowie i Dzianiszu. I to właśnie na Gubałówce i łąkach Kościeliska zaczynają kwitnąć dużo wcześniej, niż w Dolinie Chochołowskiej czy na Kalatówkach, gdzie znacznie dłużej leży gruba warstwa śniegu. Dzięki temu można je tam fotografować z widokiem na wciąż zaśnieżony szczyt Giewontu. W Tatrach największe i najbardziej efektowne skupiska krokusów można zobaczyć na Polanie Chochołowskiej (tu rośnie około 14 milionów kwitnących krokusów) i Polanie Huciska w Dolinie Chochołowskiej, Wyżniej Kirze Miętusiej, Polanie Pisanej i Polanie Smytniej w Dolinie Kościeliskiej oraz na polanie Kalatówki w Dolinie Bystrej. Warto wiedzieć, że w Tatrach krokusy można spotkać nawet do wysokości 1600 m n.p.m.

 

2. Kiedy na krokusy?

Nie da się tego zaplanować z rocznym wyprzedzeniem… Zwykle ciężko przewidzieć nawet na 2 tygodnie wcześniej, czy krokusy będą już kwitły. Wszystko zależy od pogody. Bo choć krokusy kwitną od marca do kwietnia, a w Tatrach nawet do maja, to wszystko zależy od pogody. W Dolinie Chochołowskiej i na Kalatówkach pojawiają się dopiero, kiedy stopnieje śnieg. A to, kiedy to się stanie zależy nie tylko od wiosennych temperatur, ale także od grubości pokrywy śnieżnej, czyli ode tego, co działo się w Tatrach zimą. Oczywiście krokusy wcześniej pojawiają się w paśmie Gubałowskim, ale i tak może spotkać nas niespodzianka. Bo jeśli w czasie ich kwitnienia spadnie śnieg – niezapylone kwiaty zwiną się w ciasne pąki. A rozwiną ponownie dopiero, gdy śnieg… stopnieje. Zdarza się i tak, że krokusy, przy wysokiej temperaturze, kwitną w śniegu.

 

3. Uzbrój się w cierpliwość i bilety online!

Cóż. Na wyjazd na krokusy musimy się uzbroić w… cierpliwość. Kiedy kwiaty pojawiają się w Dolinie Chochołowskiej – razem z nimi pojawiają się tłumy turystów i ogromne korki, nie tylko przy dolinach czy Kuźnicach, ale w całym Zakopanem. Parkingi przy Dolinie Chochołowskiej są zapchane, a ci najbardziej zdeterminowani potrafią zaparkować swoje auta na okolicznych polanach, rozjeżdżając tym samym krokusy, dla których w Tatry przyjechali. Na szczęście możemy uniknąć stania w ogromnych kolejkach po bilety do Tatrzańskiego Parku Narodowego! Wystarczy je kupić przez internet. To spora oszczędność czasu, kiedy już dotrzemy do wejścia do parku.

 

4. Bus zamiast auta

Dlatego, jeśli jesteście w Zakopanem – lepiej wybrać busa, niż własne auto. Dzięki temu unikniemy wielogodzinnego oczekiwania na miejsce parkingowe przy Dolinie Chochołowskiej czy w okolicach Kuźnic, z których najłatwiej dostać się na Kalatówki. Busy odjeżdżają z zakopiańskiego dworca dosyć często, a koszt przejazdu dla rodziny wciąż będzie niższy, niż wybór własnego samochodu.

 

5. Dolina Chochołowska

Jeśli zdecydujecie się na krokusy w Chochołowskiej – wyruszcie o świecie. To jedyna szansa nas uniknięcie korków, walki o miejsca parkingowe i  tłumów w samej dolinie. Dojazd do Doliny Chochołowskiej z centrum Zakopanego zajmuje około 15 min, ale w szczycie kwitnienia krokusów może zając nawet 2-3 godzin. Dolina Chochołowską jest największą tatrzańską doliną, o powierzchni 35 km2 i 10 km długości. Pierwsze 3,5 km trasy prowadzi drogą… asfaltową. Natomiast ostatni odcinek doliny, choć krótki, jest dość stromy, kamienisty i najmniej przyjemny. Tuż po nim docieramy na Polanę Chochołowską, długą na 700 metrów i szeroką nawet na 350 metrów. Polana jest położona na wysokości 1090–1150 m i robi kolosalne wrażenie. Do schroniska na Polanie Chochołowskiej dotrzecie w niecałe 2 godziny (7,3km). Warto, bo to właśnie na Polanie Chochołowkiej krokusów kwitnie najwięcej, choć cała dolina jest nimi ukwiecona.

 

6. Kuźnice – Kalatówki – Kuźnice

Ta opcja jest chyba najszybszą „krokusową” opcją. Oczywiście - jeśli do Kuźnic podjedzcie busem lub taksówką. Możecie też zostawić auto na parkingu w pobliżu ronda i zrobić sobie 2-kilometrowy spacer do Kuźnic. Z Kuźnic na Kalatówki musimy pokonać trasę o długości zaledwie 1,6 km, co zwykle zajmuje od 30 dno 50 minut, w zależności od warunków.

 

7. Spacerowa alternatywa Dolina Białego – Kalatówki – Kuźnice

Nasi Goście właściwie nie muszą nawet wyjeżdżać swoim samochodem z podziemnego parkingu. Od nas najłatwiej wybrać się na krokusy trasą przez Dolinę Białego na Kalatówki. Dolina Białego to 2,5 kilometrowa, urokliwa trasa, wiodąca wzdłuż potoku. A cała trasa z Green Deser Premium, wraz z zejściem do Kuźnic oto 7 kilometrów, które można pokonać spacerem w 3-4 godzin, wliczając w to dłuższy pobyt na Kalatówkach. Z Doliny Białego przechodzimy czarny szlak, czyli Ścieżkę nad Reglami, którą zmierzamy wprost na Kalatówki. Z Kalatówek można wrócić do Kuźnic i tam złapać busa do centrum lub wrócić taksówką. Jeśli postanowimy wrócić spacerem – cała trasa, wiodąca z powrotem ścieżką pod Reglami, przechodzącą obok Wielkiej Krokwi, to 11 kilometrów.

 

8. Co warto wziąć ze sobą?

Na pewno mini raczki. Te przydadzą się zwłaszcza przy wyprawie na Kalatówki. Bez względu na sto, czy wybierzecie trasę przez Dolinę Białego, czy krótki spacer z Kuźnic – część trasy będzie wiodła zacienionymi fragmentami, na których wciąż będzie leżał śnieg i może być ślisko. Warto mieć ze sobą także kije, dzięki którym po prostu spaceruje się łatwiej. Koniecznie zabierzcie ze sobą termos z herbatą, kanapki i jakieś przekąski. Bo choć zarówno na Kalatówkach, jak i w Dolinie Chochołowskiej są schroniska, w których można napić się herbaty, zjeść ciepły posiłek i odpocząć – to w trakcie krokusowego szaleństwa kolejki są tak długie, że nie wszystkim starczy na nie cierpliwości…

 

9. Aparat fotograficzny

Wyprawa na krokusy bez aparatu fotograficznego właściwie nie ma dla większości osób sensu. Bo oprócz wspomnień każdy z nas pragnie mieć też dobre zdjęcia krokusów. Oczywiście wiemy, że telefony mają dziś bardzo fajne wbudowane aparaty, ale… To ale jest tu kluczowe. Telefony mają wciąż jedną zasadniczą wadę – wymagają podejścia dość blisko do fotografowanego obiektu, żeby zdjęcia zapierały dech w piersiach. A z tym w przypadku krokusów może być problem, o czym jeszcze w tym mini-przewodniku napiszemy. Tak więc warto zabrać ze sobą aparat fotograficzny. Jeśli fotografujecie lustrzanką – warto mieć ze sobą nie tylko standardowy szeroki obiektyw, ale też obiektyw „długi”, dzięki któremu będziecie mieć nas zdjęciach krokusy jak na dłoni. No i nie zapomnijcie o zapasowych bateriach. Szkoda by było, gdyby jedyne jakie zabierzecie wylądowały się w trakcie spaceru.

 

10. Krokusy są pod ochroną

Pamiętajcie - w Polsce krokus spiski objęty jest dziś ochroną częściową. Wcześniej, w latach 1946–2014, znajdował się pod ochroną ścisłą. Jednak, na szczęście wciąż duża liczba jego stanowisk jest chroniona całkowicie w Babiogórskim, Gorczańskim i Tatrzańskim Parku Narodowym. Szacuje się, że tylko na obszarze Tatrzańskiego Parku Narodowego znajduje  co najmniej 120–130 milionów krokusów!

 

11. „Ani kroku(s) dalej!”

Pamiętaj o zasadach zachowania w parku narodowym!  Tatrzański Park Narodowy przypomina je każdego roku, kiedy zbliża się czas fioletowych dywanów w górach, podczas akcji „Ani kroku(s) dalej!”:

  • Krokusy podziwiaj i fotografuj ze szlaku turystycznego.
  • Nie wchodź na polany, aby nie zadeptać krokusów. 
  • Nie siadaj (!) i nie kładź się (!) w krokusach podczas fotografowania lub pozowania
    do zdjęć. 
  • Nie zrywaj krokusów, pamiątką niech będą zdjęcia.
  • Nie parkuj na krokusach. 
  • Swoje śmieci zabieraj ze sobą. 
  • Korzystaj z toalet w schronisku lub toalet przenośnych przy szlaku. 
  • Bądź stróżem krokusów. Jeśli widzisz niewłaściwe zachowania, reaguj! 

 

 

Za Cieszynianką 5c
34-500 Zakopane, Polska

see on map
This website uses COOKIES.

By browsing it you accept our cookies policy, according to your browser settings. Read more about Privacy Policy.

OK, close